Czy ja naprawdę tak piszczę?

Bardzo często słyszę słowa: „nie lubię swojego głosu”, „mój głos dziwnie brzmi”, „jak słyszę swoje nagrania to jestem przerażony tym, jaki mam piszczący i nieprzyjemny głos”, „przecież ja tak nie brzmię tak, jak na nagraniach!”. Zdecydowana większość z nas nie lubi słuchać swoich nagrań, źle czuje się ze swoim głosem.
Dlaczego tak się dzieje? Gdy mówisz, głos dociera do Twojego ucha od środka, poprzez kości i inne tkanki, jakie znajdują się na drodze od krtani i rezonatorów do ucha. W związku z tym jest on lekko przytłumiony, ma niższą barwę, cieplejszą. To tak, jakby położyć gąbkę na głośniku i puścić muzykę. Dźwięk, który usłyszysz, będzie brzmiał zdecydowanie inaczej niż bez gąbki.
Przyzwyczajeni jesteśmy więc do innej barwy naszego głosu. Z tego powodu odsłuchanie nagrania często jest dla nas nieprzyjemnym zaskoczeniem, bo dźwięk jaki, słyszymy nie jest tym, który znamy na co dzień. Nie martwcie się jednak tym, że macie brzydką barwę głosu. To tylko przyzwyczajenie do dźwięku, jaki słyszycie cały czas sprawia, że ten z nagrania wydaje się być dziwny.

Co mają kolana do głosu?

Pierwszym elementem szkolenia z emisji głosu jest prawidłowa sylwetka. To, na co zawsze zwracam uwagę moim uczniom, to kolana. Zdecydowana większość z nas ma tendencje do stawania na przeprostowanych kolanach, z wciągniętymi rzepkami. Sama długo pracowałam nad zmianą nawyku blokowania kolan.

Żeby można było swobodnie operować głosem potrzebne nam jest luźne ciało. Gdy stojąc blokujesz kolana, cofasz rzepki kolanowe, to automatycznie cofają się i usztywniają biodra, klatka piersiowa mocno się uwypukla, spina się kark i zaciskają szczęki. Twoje ciało nie są elastyczne, nie masz możliwości pełnego operowania mięśniami oddechowymi, więc oddech staje się płytszy i krótszy. Usztywnione ramiona i spięty kark sprawiają, że krtań i gardło zaciskają się, więc Twój głos ma nieprzyjemną barwę, a fałdy głosowe nie pracują prawidłowo.

W momencie gdy rozluźnisz kolana, wysuniesz lekko rzepki kolanowe, to całe ciało się rozluźni, będziesz lepiej nad nim panować, pogłębi się oddech, a krtań i gardło będą miały większą możliwość działania. Taka postawa jest również dużo bardziej stabilna, dzięki niej łatwiej zachowasz równowagę.

Dlatego, gdy masz pracować głosem, najpierw rozgrzej kolana, zrób kilka lekkich przysiadów, krążeń kolanami. Stojąc, zwróć uwagę na to, żeby rzepki kolanowe były wysunięte lekko do przodu. Wytwórz w sobie nawyk sprawdzania, jak położone są Twoje rzepki kolanowe, czy kolana są luźne i elastyczne.

Jak dobrze się zaprezentować

Ostatnio odwiedziłam Radio Centrum. W audycji „Centrum wiedzy” opowiadałam o wystąpieniach publicznych, lęku przed prezentacją przed innymi i oczywiście o emisji głosu. Przesympatyczny redaktor Dominik Karwowski poczęstował mnie naparem z tymianku, żeby wzmocnić nasze głosy w czasie nagrywania programu.

Bardzo lubię wizyty w radiu. Zachwyca mnie cisza studia, atmosfera skupienia, a jednocześnie otwartość i energia ludzi, których tam spotykam. Za każdym razem jak dostaję zaproszenie do programu bardzo się cieszę, że będę znów współtworzyć magię tego medium.

A efekt? Posłuchajcie…

Jedno ćwiczenie – podparcie oddechowe

Dużo jest ćwiczeń rozwijających oddech, żeby był głęboki, silny, wspierał nasz głos. Dziś pokażę wam kolejne ulubione ćwiczenie.

Potrzebujesz do niego piór. Mogą to być piórka przyniesione ze spaceru, mogą być kupione w sklepie z ozdobami, czy w papierniczym. Wszystko jedno. Ważne, żeby latały i były lekkie.

A ćwiczenie polega na dmuchaniu. Weź do ręki piórko i dmuchaj, starając się, aby utrzymać je jak najdłużej w powietrzu. Na początku od razu będzie spadać, później nauczysz się jak regulować swój oddech, żeby piórko długo unosiło się w powietrzu.

To ćwiczenie doskonale uczy podparcia oddechowego, które jest niezbędne do prawidłowej emisji głosu.

Gdy gardło wysycha.

Mówisz bardzo dużo, w niekorzystnych warunkach. W sali zapylonej kredą, w suchym, klimatyzowanym powietrzu, na dworze, w zbyt zimnym lub zbyt gorącym pomieszczeniu. Te czynniki silnie wpływają na stan nawilżenia śluzówek.

Zadbaj o swoją krtań, szczególnie o prawidłowe nawilżenie.

Na początek zadaj sobie pytanie: ile pijesz codziennie wody? Nie, kawy, herbaty, soków, tylko wody?

W ciągu dnia powinniśmy wypić po 30 ml na każdy kilogram ciała. Na początku wydaje się że to dużo, ale jak spróbujesz, zdziwisz się, jak szybko przyzwyczaisz się do picia wody.

Zwróć uwagę też na to, że kawa i herbata wysuszają śluzówki. Postaraj się ograniczyć ilość tych napojów, a jak nie potrafisz bez nich żyć, po każdej filiżance kawy, czy kubku herbaty wypij dodatkowo pół szklanki wody.

Gdy mamy podrażnione gardło sięgnijmy po napary z ziół. Rumianek, nagietek, mięta, prawoślaz, tymianek, werbena… Lista jest długa. Wybierz te zioła, które lubisz, wykorzystaj je do picia, inhalacji, do płukania gardła. Uważaj na zioła moczopędne (mniszek, skrzyp, pokrzywa i in.) mają doskonałe działanie oczyszczające, ale dodatkowo odwadniają, więc gdy ich używasz, musisz wypić jeszcze więcej wody.

Warto sięgnąć po jeszcze inne tradycyjne metody zadbania o śluzówki. Napar z siemienia lnianego doskonale nawilży gardło, a gdy jest już bardzo podrażnione można płukać je olejem.

Pomogą również inhalacje olejkami eterycznymi – tymiankowym, sosnowym, eukaliptusowym. Zwłaszcza, gdy dopadnie Cię katar (np. alergiczny).

Witamina A+E pomoże w odbudowie śluzówki.

Jest wiele metod radzenia sobie z suchym gardłem, poszukaj swoich, tych, które najbardziej Ci pomogą. I pamiętaj, pij wodę!