Najprostsze ćwiczenie oddechu

Jak idzie ci praca nad pogłębieniem oddechu? Dziś zaproponuję najprzyjemniejsze ćwiczenie. Ćwiczenie, które wykonujesz od pierwszych dni swojego życia, nie mając świadomości, że ćwiczysz.

Ziewanie.
Jeżeli czujesz, że twój oddech się skrócił, gardło zacisnęło, a ciało zrobiło się spięte, zacznij ziewać. Jednocześnie przeciągnij się, rozprostuj wszystkie kończyny, rozciągnij plecy i ziewnij jeszcze raz. Zrób to całym ciałem, pozwól sobie na wydawanie głośnych dźwięków i nie przejmuj się tym, co zawsze mówili nauczyciele w szkole i rodzice na temat ziewania.

Ziewanie jest niczym innym, jak bardzo głębokim oddechem. Pomaga nam w wymianie gazowej, pozbywamy się nagromadzonego dwutlenku węgla, przyjmujemy tlen. Jednocześnie rozciągamy mięśnie oddechowe, mięśnie klatki piersiowej, brzucha, międzyżebrowe. Ziewamy wtedy, kiedy brakuje nam tlenu (ja na przykład zawsze ziewam w trakcie ćwiczeń, na siłowni, na basenie), kiedy ogarnia nas senność, a musimy działać aktywnie, ziewamy po obudzeniu, żeby zaktywizować nasze ciało.

Ziewajmy. Róbmy to z zaangażowaniem, radością i akceptujmy potrzeby naszego ciała.

W trakcie pisania tego tekstu zaczęłam ziewać. Zrobiłam to co najmniej 5 razy. Zaraz po mnie zaczął ziewać mój kot 🙂 Polecam, cudowne uczucie.