Najprostsze ćwiczenie oddechu

Jak idzie ci praca nad pogłębieniem oddechu? Dziś zaproponuję najprzyjemniejsze ćwiczenie. Ćwiczenie, które wykonujesz od pierwszych dni swojego życia, nie mając świadomości, że ćwiczysz.

Ziewanie.
Jeżeli czujesz, że twój oddech się skrócił, gardło zacisnęło, a ciało zrobiło się spięte, zacznij ziewać. Jednocześnie przeciągnij się, rozprostuj wszystkie kończyny, rozciągnij plecy i ziewnij jeszcze raz. Zrób to całym ciałem, pozwól sobie na wydawanie głośnych dźwięków i nie przejmuj się tym, co zawsze mówili nauczyciele w szkole i rodzice na temat ziewania.

Ziewanie jest niczym innym, jak bardzo głębokim oddechem. Pomaga nam w wymianie gazowej, pozbywamy się nagromadzonego dwutlenku węgla, przyjmujemy tlen. Jednocześnie rozciągamy mięśnie oddechowe, mięśnie klatki piersiowej, brzucha, międzyżebrowe. Ziewamy wtedy, kiedy brakuje nam tlenu (ja na przykład zawsze ziewam w trakcie ćwiczeń, na siłowni, na basenie), kiedy ogarnia nas senność, a musimy działać aktywnie, ziewamy po obudzeniu, żeby zaktywizować nasze ciało.

Ziewajmy. Róbmy to z zaangażowaniem, radością i akceptujmy potrzeby naszego ciała.

W trakcie pisania tego tekstu zaczęłam ziewać. Zrobiłam to co najmniej 5 razy. Zaraz po mnie zaczął ziewać mój kot 🙂 Polecam, cudowne uczucie.

Kilka słów o oddechu

Zanim zaczniesz mówić, musisz wziąć wdech. To jest jasne dla wszystkich. Jednak w praktyce wzięcie wdechu okazuje się dużo trudniejsze niż to się wydaje.

Wiele osób pyta się mnie, czy uczę „oddychać przeponą”. Nie. Nie uczę oddychania przeponą. Oddycham płucami i innym też to zalecam. Przepona porusza się przy każdym oddechu, płytkim, odruchowym, niekontrolowanym, a także tym świadomym, głębokim, nastawionym na konkretny efekt.

Natomiast w trakcie zajęć z emisji głosu uczę oddechu pogłębionego, całościowego. Uczę jak kontrolować ciało, tak, żeby wspierało nasze oddychanie.

Przy nauce głębokiego oddechu na początku nie skupiam się na wdechu, natomiast bawimy się głębokim, silnym wydechem. Po nim wdech przyjdzie automatycznie, odpowiednio ustawiony, głęboki. Wynika to z naszej fizjologii i fizyki, po prostu gdy zrobimy wydech i rozluźnimy mięśnie oddechowe, to powstaje podciśnienie, które natychmiast zapełnia się powietrzem. Natura nie znosi próżni, nasze ciało tez nie pozwoli na próżnię w płucach. Dostaniemy z powrotem tyle powietrza, ile oddaliśmy chwilę wcześniej światu.

Zrób ćwiczenie: rozluźnij mięśnie brzucha, wyciągnij przed siebie palec i dmuchaj w niego, jakby był świeczką. Gdy skończy Ci się powietrze, pozwól, aby oddech napłynął do Twojego ciała automatycznie, bez kontrolowania go. Skup się na odczuciach płynących z klatki piersiowej i brzucha, zauważ, co dzieje się z Twoimi mięśniami. Powtórz kilka takich głębokich oddechów, zauważ jak zmienia się praca mięśni.